Słowa i gramatyka to za mało

W szkole i na studiach na lekcjach języka obcego zazwyczaj uczymy się słownictwa i konstrukcji gramatycznych. Oczywiście, to nieunikniony element poznawania obcej mowy.

Nie sposób posługiwać się sprawnie angielskim, niemieckim czy chińskim, bez minimalnego zasobu słów i wiedzy na temat ich łączenia w zdania o określonym znaczeniu. Z drugiej strony, łatwo ulec wrażeniu, że posiadając duży słownik i wiedzę na temat gramatyki, zdobyliśmy klucz do perfekcyjnego mówienia i pisania w obcym języku.

Niestety sprawa nie jest aż tak prosta. Nawet jeśli znasz bardzo wiele słów i potrafisz podać długą listę synonimów, wiesz jakie wyrazy są bardziej oficjalne, a które brzmią młodzieżowo i do tego wszystkiego operujesz sprawnie kilkoma czasami i trybami – nie oznacza to jeszcze, że potrafisz pisać lub mówić na tyle dobrze, że native speaker nie zauważy różnicy.

Dlaczego? Powodem są specyficzne „zachowania językowe” typowe dla użytkowników każdej mowy. Jako przykład może posłużyć porównanie języka obcego najbliższego Polakom, a więc języka angielskiego.

Anglicy na co dzień mają tendencję do konstruowania raczej krótkich zdań. Z kolei Polacy tworzą zdania wielokrotnie złożone.

Jeśli Polak zaczyna pisać po angielsku, często też tworzy długie zdania – w ten sposób łatwo poznać osobę, która nie zajmuje się pisaniem lub tłumaczeniem profesjonalnie. Inną typową cechą wypowiedzi Anglików i Amerykanów jest tworzenie konstrukcji dwuwyrazowych połączonych myślnikiem.

Polacy z reguły nie tworzą podobnych zestawień.

tłumaczenia cennik fotografia produktowa kraków