Opcja trzecia – na własną rękę

Rozwiązanie dość „ekstremalne”, na które decyduje się stosunkowo niewiele par, to całkowita rezygnacja z usług profesjonalistów i puszczenie wszystkiego na żywioł. Kolekcja ślubnych zdjęć zostaje wówczas skompilowana z dziesiątek fotek, które zrobią sami goście ceremonii, członkowie rodziny i przyjaciele.

Bywa również, że wśród bliskich mamy jakiegoś pasjonata fotografii, który dysponuje świetnym aparatem i niemałym talentem. Można poprosić go o to, by wcielił się w fotografa ślubnego z prawdziwego zdarzenia, a ta darmowa usługa będzie po prostu prezentem dla pary młodej.

Taki układ wydaje się idealny, lecz ze względów obiektywnych nie zawsze jest możliwy do realizacji. Bezkosztowa fotografia ślubna nie musi być wyłącznie wybiegiem ludzi bardzo oszczędnych.

Coraz częściej jest świadomym wyborem osób, które chcą się wyrwać z utartego schematu. Skoro można brać ślub w miejscu nietypowym, to można także pokusić się o niestandardowe podejście do zdjęć.

Poza tym, czy w fotkach wykonanych przez prawdziwie zainteresowanych nie ma większego ładunku autentyzmu i emocji?.

http://dzwoniarkiewicz.pl/ fotografia architektury poznań