Epidemie cholery siały postrach wśród ludności i zabijały tysiące chorych na wszystkich kontynentach. Ostatnia epidemia cholery odwiedziła Europę w 1854 roku, jednak ominęła Londyn.

Stało się tak dlatego, iż jeden z tamtejszych lekarzy zauważył, iż choroba dotyka mieszkańców korzystających z jednej z ulicznych pomp. Jak się okazało jej woda była skażona, dlatego też zabroniono ludziom z niej korzystać.

Spostrzeżenie ówczesnego lekarza zostało docenione na świecie i przyczyniło się do wprowadzenia rewolucyjnych zmian odnośnie warunków życia ludności. Zaczęto zapewniać dostęp do bieżącej wody, powstawały też laboratoria, które monirotowały jej jakość.

Coraz popularniejsze były też kanalizacje. Tych rozwiązań brakowało np.

w średniowieczu czy nawet na początku XIX wieku. Ze względu na koszmarne warunki higieniczne nie ma się co dziwić, że w dużych miastach tak często wybuchały epidemie.

Pomimo, że rozwiązanie londyńskiego lekarza pomogło zatrzymać wybuchy kolejnych epidemii, to i tak tę zasługę przypisuje się nie mu, ale szczepionkom.